Passe-partout to jest dosłownie karton. Raz, że odsuwa nam ramę od oprawianej pracy i  obraz dostaje więcej przestrzeni, oddechu. Dwa, że zabezpiecza obraz, żeby nie dotykał do szyby.

To jest dość istotne przy pastelach i akwarelach. Ponieważ takie obrazy  zawsze przyjmują trochę wilgoci od ściany z otoczenia.

Jeśli obraz  jest na papierze (np. zdjęcie) i dotyka do szyby, to zawsze takie zdjęcie jest narażone na to, że pod wpływem obecnej w oprawie małej ilości wilgoci po jakimś czasie przyklei się do szyby . Passe-partout daje nam po prostu przestrzeń między zdjęciem a szybą– niedużą (ok. 1,7 mm), ale istotną i wystarczającą aby zdjęcie nie dotykało do szyby.

Passe-partout daje też trójwymiarowość. Oto przykład podwójnego passe-partout.

Tutaj są dwa kartony passe-partout. Pierwszy pełni rolę paska, który daje trochę światła. Tutaj jest akurat różowy, ale można też użyć złota, np. ciemnej zieleni –kolor ten ładnie by podkreślił kontury tych drzew. Z kolei górne passe-partout ładnie nam skupia uwagę do środka. Nie przeszkadza. Nasyciło kolory i połączyło ramę z obrazem.

W passe-partout można też wykonać nacięcia. W tym przykładzie nacięcia wykonane są w górnym passe-partout w postaci grubszych pasków. Można też zrobić rowek wycięty w górnym kartonie.

To jest taki ozdobny element. Drobny, ale dość istotny, jeżeli na obrazie są drobne rzeczy, na przykład jakieś subtelne kreski przy kwiatach, czy konturach. Warto czasami podkreślić takie  elementy na obrazie.

[contentblock id=20 img=gcb.png]